Z własnego doświadczenia wiem, że jeżeli sami nie zaakceptujemy siebie takimi, jakimi jesteśmy, to nasze kontakty z innymi ludźmi będą coraz słabsze, a w najgorszym przypadku odetniemy się od świata całkowicie, a otwierać będziemy się tylko wtedy, kiedy będzie to konieczne. Brak akceptacji samego siebie jest bardzo poważnym problemem i powinniśmy z tym walczyć. Nie mówię, że osoba, która dzisiaj nie wierzy w siebie, jutro zacznie przebywać wśród tłumu ludzi bądź będzie duszą towarzystwa - to jest niemożliwe. A źródło tego problemu leży głęboko w naszej psychice...
Sama przez to przeszłam i uwierzcie mi - nie łatwo się pozbierać i uwierzyć w siebie, kiedy nie widzi się w innych wsparcia. Każda sytuacja w której musiałam poznać nową, całkiem obcą mi osobę była dla mnie wręcz paraliżująca. Sama myśl o tym, że mam wyjść z domu i pójść na imprezę budziła we mnie tak ogromny strach przed tym, że znowu ktoś będzie mnie wytykał palcami i śmiał się z mojego wyglądu, że wolałam nie iść i stracić dobrą zabawę... Zostawałam w domu, bo bałam się odrzucenia.
Założyłam tego bloga, żeby nikt nie musiał przechodzić przez to samo, co spotykało mnie. Wiem, że życie nie jest proste i nie raz może się przytrafić, że ktoś z nas zadrwi, a jeżeli mamy jakiś defekt, rusza nas to jeszcze bardziej. Samo to, że różnimy się od rówieśników wzbudza w nas poczucie, że jesteśmy gorsi, brzydcy, nieatrakcyjni. Ale nie jest tak! W czym jesteśmy gorsi? W niczym:) Uwierzmy w siebie!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz